Mieliśmy już
122755
odwiedzin portalu



Valid XHTML 1.0 Strict

Poprawny CSS!
       




























































Książka na jubileusz

Leszno. 30-lecie Klubu Inteligencji Katolickiej


Tegoroczne plany jubileuszu 30-lecia KIK Leszno pokrzyżował kornawirus. W marcu planowano zorganizować spotkanie po uroczystościach św. Józefa. Na rynku wydawniczym ukazała się książka autorstwa znanego leszczyńskiego samorządowca i działacza KIK Damiana Szymczaka.

Odnosi się do aktualnej sytuacji ojców i w ogóle mężczyzn w naszym współczesnym świecie. Wskazuje także jak ogromnym zagrożeniem dla chrześcijaństwa jest feminizm. Z takimi poglądami bardzo trudno się przebić na choćby rynku medialnej wazeliny. Zainteresowanym poleca wpisać w wyszukiwarkę choćby Damian Szymczak+feminizm, czyli zniszczyć chrześcijaństwo. To tekst z „Gazety Polskiej Codziennie.”

DAMIAN SZYMCZAK. Wybrane fragmenty:

***

Podczas zebrania 14 października 1991 roku poruszono niezwykle ważny temat, a mianowicie uczestnictwa świeckich w życiu kościoła. Tutaj pogadankę wygłosił Kazimierz Mikołajczyk. Oczywiście konkluzja mogła być tylko jedna-to zaangażowanie jest niezbędne. Podkreślił także, że świeccy katolicy powinni być zaangażowani w politykę. Związane to było ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi w dniu 27 października 1991 roku. Jak podkreślał prezes; „Na tle zadań świeckich w życiu Kościoła i działalności politycznej nie można wobec tych wyborów pozostać obojętnym.” Oczywiście obowiązkiem wiernych jest głosowanie na kandydatów, którzy gwarantują zachowanie wartości chrześcijańskich.

***

Kazimierz Mikołajczyk podkreślił, że dla dobra moralnego i dobra narodu należy bardzo mocno akcentować zasady katolickie. Podkreślał też, że wciąż są osoby, w tym nauczyciele, którzy usunęliby lekcje religii ze szkół. Mówił także, że „uważają oni, że Pan Bóg może być w kościele, bo tam jest jego miejsce, ale do naszego życia publicznego już nie ma się mieszać, bo jak twierdzą, grozi to nietolerancją, klerykalizacją itp.

***

Inne zebranie z 1991 roku-Cele naszej działalności mają szczególne znaczenie w dzisiejszych czasach, kiedy możemy cieszyć się z odzyskanej wolności, ale zarazem wielu w imię fałszywie pojętej wolności zaciekle atakuje wszystko, w czym w jakikolwiek sposób zawarte jest ziarno Ewangelii. Komuś przeszkadza Krzyż w szkole i miejscu pracy, a także lekcje religii, z powołaniem się na źle pojętą tolerancję. Mnożą się przykłady wandalizmu na naszych cmentarzach. Kpi się, ośmiesza i szydzi na tylu estradach, w tygodnikach i gazetach z chrześcijaństwa.

***

Zebranie z roku 1992-Kościół musi być obecny w życiu publicznym. Przy czym nie można tego nazwać klerykalizmem w negatywnym znaczeniu, jak to chcieliby widzieć przeciwnicy i ludzie nieżyczliwi Kościołowi. W dalszym ciągu są ludzie, którzy chcieliby Kościół usunąć z życia publicznego, a więc ze szkół, wojska, szpitali i wszelkich różnych organizacji.

***

Zebranie z 1993 roku-Dekalog nie jest zniewoleniem, ale dopełnionym przez Chrystusa przykazaniem miłości, jest fundamentem gwarantującym dobro innych. Kościoły protestanckie, prawosławne powiadają, że mają większe zrozumienie dla człowieka. One więcej schlebiają ułomności i słabości ludzkiej. I tu kościół katolicki czasem przegrywa, bo jest bardziej wymagający, co nie oznacza, że człowieka nie rozumie. Żadne zło nie może stać się dobrem. A kiedy dochodzi do naruszania prawa Dekalogu, to rozstrzyga sumienie. Ale sumienie musi być dobrze ukształtowane. Przy należycie ukształtowanym sumieniu ocena czynu będzie zawsze taka sama.

***

Z 1994-Do niedawna mówiono, że wiara jest rzeczą prywatną i chciano zamknąć Kościół i wiarę w zakrystii. W okresie ustroju komunistycznego, który do niedawna panował, choć nastąpiło spłycenie wiary, to jednak w getcie zamknąć się nie daliśmy.

***

Mnożą się grabieże kościołów i napady na księży. Próbuje się na wszystkie sposoby, tak jak dawniej traktować ludzi kościoła katolickiego, jako obywateli drugiej kategorii i najchętniej zamknąć ich w czterech ścianach domu, ewentualnie w zakrystii, dla okazywania tam swojej religijności. Tymczasem zadaniem prawdziwej wiary jest także udział w życiu publicznym i społecznym z pobudek i motywów religijnych. Trzeba publicznie własnym życiem, swoją obecnością świadczyć o zasadach wiary.

Nie można w tym względzie być obojętnym i stać na uboczu, bo za wiele obojętności obserwuje się w praktycznym stosowaniu i przestrzeganiu zasad moralnych, wynikających z Dekalogu i Przykazań Kościelnych, co prowadzi do praktycznego ateizmu i materializmu życia tak, jakby Pana Boga nie było. A to prowadzi do tragedii całej ludzkości. Dlatego w tym miejscu wyrażamy ogromną radość i kierujemy słowa uznania wszystkim, którzy swoją obecnością na zebraniach Klubu, dawali świadectwo swojego zaangażowania w życiu Kościoła i uczestniczyli w działalności Klubu.

***

Czas najwyższy skończyć z biernością i oglądaniem się na innych. Wszyscy jesteśmy powołani, aby dać świadectwo prawdzie. Katolik powinien być synonimem prawości charakteru, uczciwości i solidności. Należy mieć na uwadze przygotowanie elit do uczestnictwa we wszystkich stopniach władzy państwowej i samorządowej. Niektórzy bowiem chcieliby widzieć katolików tylko jako podwładnych i dobrych, bo uczciwych pracowników, a rządzący chcieliby urządzać świat według swojej materialistycznej i ateistycznej wizji.

Podporządkowując sobie do tych celów katolików i wmawiając im, że na tym polega oświecony postęp świata, bo religia zwłaszcza katolicka, to zacofanie i ciemnogród, a katolicy tkwią w zamkniętym kręgu wyobrażeń o Chrystusie i nie dostrzegają innego Chrystusa i innego świata. Te siły przeciwne wszystkiemu co katolickie i chrześcijańskie, posługują się hasłami fałszywie pojętej tolerancji i wolności. W imię tych haseł chcieliby wyeliminować z życia publicznego wszystko, co przypominałoby im Pana Boga i miejsce w Kościele.

***

To wydarzyło się tyle lat przed naszą erą, a tamto w którymś wieku naszej ery. To dominujące dziś, dziwne określania, którym towarzyszą jeszcze dziwniejsze skróty. Tymczasem prawidłowe datowanie w naszym kręgu kulturowym to przed Chrystusem lub po Chrystusie.

Czy ktoś z Państwa czytał jakieś książki lub gazety wydane przed drugą wojną światową? Najlepiej historyczne, czyli te, w których jest dużo dat. Jeśli ktoś miał taką okazję, to proszę zwrócić uwagę na to w jaki sposób czas jest tam określony. Nie znajdziemy nigdy określenia przed naszą erą, czy w naszej erze. Prawie zawsze pisano przed Chrystusem, po Chrystusie. To „prawie” oznacza, że czasami stosowano formę przed narodzinami Chrystusa lub po narodzinach Chrystusa. Bo też tak właśnie liczy się czas w naszej kulturze. To co było przed rokiem zerowym, to wydarzenia sprzed narodzin Chrystusa, późniejsze po jego narodzeniu. Przy czym nie stosuje się żadnych skrótów, bowiem tego imienia się nie skraca.

Skąd zatem wziął się ten dzisiejszy wynalazek? Sam nie wiem i szczerze mówiąc nie bardzo mnie to interesuje. Uściślając nie interesują mnie szczegóły, czy wymyślił to ktoś na Zachodzie, czy może to jednak wynalazek realnego socjalizmu, czy wręcz Polski. W każdym razie był to jeden ze sposobów z jakim walczono z kulturą chrześcijańską. Niezależnie czy w tej części Europy, czy w tej zachodniej, laicyzującej się na potęgę. Za to na pewno wprowadzono to po drugiej wojnie światowej. Jeszcze raz w tym miejscu odsyłam do wydawanych wcześniej artykułów, opracowań, książek.

Tym bardziej smucić musi fakt, że w ostatnich latach tak masowo i bezwiednie zaczęliśmy używać właśnie tej drugiej formy, swoistej dzisiejszej nowomowy. Ja w każdym razie piszę, mówię i zachęcam wszystkich do używania prawidłowej formy.

***

Katolicy powinni [w wyborach] wybierać ludzi, którzy dają gwarancję respektowania wartości chrześcijańskich w życiu publicznym, sprawiedliwego rządzenia, a także wrażliwych na potrzeby ludzkie.

***

Nowy Testament wskazuje, że obraz Chrystusa i Kościoła przeniesiony jest na małżeństwo. Głowa-mąż, Oblubienica-żona. Mężczyzna to dawca życia, który jest odpowiedzialny za żonę i dziecko. Do prawidłowego wychowania dziecka potrzebny jest autorytet ojca; „mężczyzna za dużo nie mówi, ale ma autorytet. Ojciec-opiekun córki, musi zapewnić element męski.” Ojcostwo jest rzeczywistością. Fundamentem ludzkości była rodzina. Ojcostwo i macierzyństwo. Dzisiaj mamy zburzoną rodzinę. W niektórych systemach państwowych rodzina została tylko po to, żeby dawała życie, była tylko reproduktorem, po czym dzieci miały iść do ochronki, a rodzice do pracy. Było to założenie ideologiczne, żeby rodzinę rozbić. A w Biblii ojciec jest naturalną głową rodziny.

***

W spadku po poprzednim systemie odziedziczyliśmy przekonanie, niestety powszechne także wśród katolików, że religia to sprawa prywatna. Stąd tylko krok od uchwalenia prawa do milczenia religijnego w szkole, w wojsku, w Ojczyźnie! Z jakąż energią lansują takie przekonanie siły polityczne wyrosłe z dawnych komunistycznych struktur oraz te, co w grunt polski starają się wszczepić zasady ateistyczne liberalizmu. Jest ten pogląd częścią składową dalekosiężnej strategii, która ma doprowadzić do zbudowania pseudo nowoczesnego państwa, w którym zabraknie miejsca na Boga, w którym zrobi się ciasno dla Kościoła. Szczególnie dla jego prawa do głosu w sprawach społecznych i obywatelskich.

***

Lansowana przez wielu zasada rozdziału kościoła od państwa oznacza-zrealizowanie pełnej zwierzchności państwa nad kościołem, wypchnięcie z jego obszaru społeczności kościelnej, jej tradycji, historii.

Również źle pojmowana zasada neutralności państwa stanowić może mocny oręż do stworzenia państwa antyreligijnego, zniweczenie religijnych wartości etycznych w życiu społecznym, rugowanie z instytucji życia Narodu Bożych znaków, odsuwanie tego co polskie, co nasze, co święte w półmrok katakumb.

***

Wśród dokumentów Klubu Inteligencji Katolickiej z lat 1995 i 1996 znajduje się książka pod tytułem „Sztuczne poronienie-wyzwolenie czy zbrodnia?” Jej autorem jest Francuz Jean Toulat, który napisał ją w 1978 roku. Chciałbym przybliżyć fragment tej książki ze stron 49 i 50.

„20 listopada 1959 roku zgromadzenie ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło jednogłośnie Deklarację Praw Dziecka. We wstępie tekst ten głosi; „Dziecko, z racji braku dojrzałości fizycznej i umysłowej, potrzebuje specjalnej opieki, nawet prawnej, zarówno przed urodzeniem jak i po urodzeniu…

Społeczeństwo więc, którego zadaniem jest czuwanie nad wszystkimi swymi członkami, ze specjalną troskliwością musi opiekować się nie tylko dziećmi nowo narodzonymi, ale także bezbronnymi maleństwami, znajdującymi się jeszcze w łonie matki.”

Oczywiście deklarację oprotestowały feministki- już w 1959 roku! Jak można się domyślić pod hasłami „mój brzuch należy do mnie.”

W odpowiedzi na to w książce czytamy; „W rzeczywistości dziecko nie jest przedłużeniem ciała matki, przedmiotem, którym ona mogłaby rozporządzać. Wprawdzie jest w jej ciele, ale nie jest jej ciałem, jej ciało do niej należy, ale nie życie, które w sobie ma. Od samego początku embrion jest żywym, całkowicie odmiennym organizmem, mającym własne życie i w zawiązku cały potencjał biologiczny istoty ludzkiej.

Jeśli kiedyś uda się wyhodować embrion w słoju, to przecież nie będzie on tym samym własnością słoja. Zresztą gdyby dziecko było rzeczywiście własnością rodziców, to mogliby oni rozporządzać nim i po urodzeniu, co by usprawiedliwiało dzieciobójstwo, bo przecież nie ma zasadniczej różnicy pomiędzy płodem, który jest wewnątrz matki, a dzieckiem nowo narodzonym, które jest na zewnątrz.”

***

Tyle książka. Natomiast ja dodam od siebie, że prawo do nieograniczonego zabijania nienarodzonych dzieci, którego domagają się feministki, to przejaw absolutnej pogardy wobec mężczyzn i pozbawianie ich najważniejszego z praw-do posiadania potomstwa. Gdzie bowiem prawa mężczyzn? Ile z tych kobiet pytało ich o zdanie, czy chcą, aby ich dziecko przyszło na świat? Zastanowiły się choć przez chwilę jak strasznie musi cierpieć mężczyzna, którego pozbawiono dziecka, co musi przeżywać, co czuć, jak po tym żyć? Takich pytań można by dopisać o wiele więcej.

***

Klub Inteligencji Katolickiej

Adres: Pl. Metziga 19, 64-100 Leszno

Strona internetowa: www.krzyz.leszno.pl

CELEM ORGANIZACJI JEST M.IN.:

organizowanie Leszczyńskich Dni Kultury Chrześcijańskich; współdziałanie z parafiami leszczyńskimi oraz działającymi stowarzyszeniami katolickimi;

organizowanie wakacyjnego wypoczynku dla dzieci i młodzieży, szczególnie z rodzin potrzebujących;

utrzymanie bieżących kontaktów z władzami organów państwowych i samorządowych oraz z różnymi instytucjami;

prowadzenie „Katolickiego telefonu zaufania”;

współudział w prowadzeniu „Punktu wydawania posiłków BETANIA”;

fot internet
       
wróć do aktualności
 © 2018 by map